Na dobry początek przedstawiam (dźwięk werbli)... Lisią rodzinę.
Moja fascynacja lisami zaczęła się niewinnie, od filmiku którym rozjaśniałam sobie ponury dzień.
Może to chytre bestie, może okrutni mordercy małych niewinnych myszek.
Wyglądem jednak nie dorówna im nikt.